Comenius

Wizyta w Aachen - Comenius

Utworzono: poniedziałek, 24, marzec 2014
Administrator
 W dniach 17-21 marca wyjechaliśmy do szkoły w Aachen (Niemcy) w ramach projektu Comenius "lasy źródłem życia".
PO spokojnym locie i podróży pociągiem spotkałyśmy się z rodzinami oczekującymi nas na dworcu w Aachen. Popołudnie spędziliśmy wspólnie z naszymi partnerami w centrum miasta.
We wtorek 18 marca spotkaliśmy się w szkole i poznaliśmy pozostałych uczestników projektu ze Szwecji, Anglii Włoch. St. Leonhard Gymnasium zrobiło na nas duże wrażenie. Mają doskonale wyposażone sale szczególnie do przedmiotów matematyczno-przyrodniczych i wspaniałą nową stołówkę, którą nazywają "mensa". Bardzo podobała nam się możliwość wyboru dań (w tym wegetariańskich). Wieczór spędziliśmy z rodzinami.
W środę pojechaliśmy na całodniową wycieczkę do Parku Narodowego EIFEL. Mieliśmy możliwość wykonania prac w drewnie, np. figurek zajączków ,misiów i drzewek. Na lunch dostaliśmy nieograniczoną ilość pizzy i Apfelshorle. Następnie braliśmy udział w zajęciach terenowych w lesie, gdzie mieliśmy do wyboru zabawne zadania np.
-wygrzebywanie i obserwowanie robaków
-karmienie wiewórek
-rozpoznawanie zwierzątek po ich kupkach i nadgryzionych szyszkach
Czwartek to zapoznanie z historycznym miastem Aachen. Zwiedziliśmy wspaniałą katedrę oraz muzeum gazety. Mieliśmy również dużo czasu wolnego na zakup pamiątek dla naszych bliskich. Wieczorem spotkaliśmy się wszyscy na pożegnalnym "barbecue", gdzie zaskoczyła nas ilość i różnorodność potraw (oprócz grillowanych mięs i kiełbasek zjedliśmy również sałatki,ciasta,desery,makarony). Już wtedy łzy cisnęły nam się do oczu, gdy pomyślałyśmy o powrocie do Polski.
Piątek ( Smutek) rano-wielkie pożegnanie. Łzy,obietnice i ostatnie zdjęcia. Po dramatycznym rozstaniu, nasi kochani opiekunowie zabrali nas na pyszną kawę i tradycyjne pierniki (Printen), żeby choć trochę poprawić nam nastrój. O 11.30 rozpoczęła się nasza największa przygoda-podróż powrotna. Pociąg,którym jechaliśmy na lotnisko w Dortmundzie ku zaskoczeniu wszystkich pasażerów pojechał w innym kierunku i następnie wszystko było przeciwko nam. Każda sekunda się liczyła,a ciągle napotykaliśmy na różne, z pozoru nic nie znaczące przeszkody-czerwone światła, powolny kierowca,korki i kolejki za biletami. Całe szczęście samolot na nas poczekał i wróciliśmy do pięknego, oświetlonego Krakowa o czasie.
Wypowiedzi i komentarze uczestników wyjazdu:
p. Ilona Studzińska: Byłam pod wrażeniem opanowania i poczucia humoru dziewczyn w trudnych chwilach. Myślę, że nasze uczennice nie tylko wspaniale mówiły po angielsku ale mają talent do prac w drewnie :) Szkoda, że projekt już się skończył.
Maria Zajączkowska: Najbardziej w całym wyjeździe podobało mi się to, że pomiędzy wszystkimi uczestnikami projektu nie było żadnych barier językowych. Pochodzimy z Polski, Niemiec, Szwecji i Angli. 4 różne kraje i języki. Rozmawialiśmy po angielsku i to bez problemu. Ale jeśli ktoś nie umiał po angielsku (jak na przykład rodzice mojej partnerki) po prostu rozmawialiśmy na migi, lub prostym niemieckim. Najzabawniejsze było gdy Niemcy chcieli nauczyć się polskiego. Nawzajem uczyliśmy się swoich rodowitych języków. To był świetny wyjazd!
Karolina Gola: U swojej rodziny czułam się jak u swojej. Przyjęli mnie bardzo ciepło i serdecznie. Naprawdę ciężko było mi się z nimi pożegnać. To był wspaniały wyjazd i mam nadzieję, że na długo utrzymam kontakt z poznanymi ludźmi. Na pewno będę go dobrze wspominać.
Emilia Masny: Miałam szalonego partnera "w brudnych czerwonych vansach". Po przeprowadzce do Katji czułam się bardzo dobrze. Miała w domu kino, gdzie wspólnie oglądałyśmy filmy. Najbardziej smakowały mi ich soki i miody. Na tej wymianie, pierwszy raz w życiu biegłam na samolot. Będzie co wspominać.
Agnieszka Kowalczyk: Wszystko w Aachen bardzo mi się podobało. Ludzie tam są bardzo mili i życzliwi.
Julia Lesiak: Wszystko było super.
p. Jakub Jończyk: Najbardziej podobał mi się zając Marii. A poza tym dziewczyny zaimponowały mi otwartością i łatwością nawiązywania kontaktów z młodzieżą z innych krajów. Doskonale radziły sobie!
 

Wymiana uczniowska - Kornwalia

Utworzono: poniedziałek, 14, październik 2013
IS

W dniach 7 – 12 października siedmioro uczniów i troje nauczycieli naszego gimnazjum wyjechało do Wielkiej Brytanii, aby wziąć udział w wymianie uczniowskiej z St. Cleer School.

Oprócz Polaków w wymianie brały udział również delegacje uczniów i nauczycieli z partnerskich szkół w Niemczech, Szwecji i Włoszech.

Podczas wizyty polscy uczniowie mieszkali w rodzinach swoich angielskich partnerów, którzy gościli u nas w maju 2013 roku.

W pierwszym dniu (wtorek) uczniowie zwiedzili szkołę, brali udział w lekcjach oraz zajęciach terenowych w pobliskich lasach. Niestety, pogoda była typowo angielska – chłodna, mglista i deszczowa.

W środę wszyscy uczestnicy programu pojechali na wycieczkę do The Eden Projekt. Jest to kompleks szklano-plastikowych kopół, w których można podziwić roślinność z różnych obszarów świata, np. lasy tropikalne lub roślinność śródziemnomorską. Uczestnicy programu na pewno nie zapomną zapachów i kolorów tropikalnego buszu i śródziemnomorskich ogrodów.

Czwartek, ku naszej radości był bardzo słoneczny, co pozwoliło na zorganizowanie wycieczki rowerowej do Padstow, malowniczej wioski rybackiej i obserwację typowej roślinności klifowej.

W Padstow mogliśmy spróbować tradycyjnych „pasties”, wielkich, pieczonych pierogów nadziewanych mięsem, ziemniakami lub warzywami.

Po dziesięciokilometrowej jeździe pierwszym na mecie był Beniamin Stępień – Brawo!

Wieczorem w czwartek pożegnaliśmy delegacje ze szkół partnerskich, które w piątek rano wyjeżdżały z gościnnego Liskeard.

Polscy uczniowie zostali jeszcze jeden dzień, podczas którego wybrali się na pieszą wycieczkę wzdłuż wybrzeża do miejscowości Polperro, dawnej siedziby piratów, ukrytej wśród skał. Było trochę czsu na zakup pamiątek i wypicie tradycyjnej angielskiej herbaty.

W sobotę wczesnym rankiem pożegnaliśmy angielskie rodziny i wyruszyliśmy w stronę lotniska do Bristolu.

 

A oto, co powiedzieli uczestnicy na temat wizyty w St Cleer School:

Marianna Niesobska – dyrektor gimnazjum, nauczyciel języka angielskiego: „Zachwyciła mnie organizacja szkoły, obecność nauczycieli wspomagających na lekcjach oraz efektywne wykorzystanie przestrzeni szkolnej. Doceniam wielkie zaangażowanie nauczycieli i rodziców z St Cleer School w organizację wizyty.”

 

Ilona Studzińska – nauczyciel języka angielskiego: „W czasie pobytu w Wielkiej Brytanii zawsze rezygnuję z picia kawy, rozkoszując się w zamian smakiem prawdziwej angielskiej herbaty z mlekiem. Cieszę się, że nasi uczniowie swobodnie posługują się językiem angielskim.
Angielski krajobraz to jedna wielka tradycja i historia.”

 

Grażyna Stefanow – nauczyciel biologii: „Wzruszyła mnie ogromna życzliwość rodziców i nauczycieli. Podobała mi się organizacja zajęć i spokój, z jakim podchodzono do wszystkich przedsięwzięć. Cieszę się że wszyscy nasi uczniowie tak doskonale radzili sobie w nowych  przecież dla nich sytuacjach.”

 

Sabina Herbuś, klasa III b: „Co prawda jedzenie angielskie jest bez smaku, ale ludzie są tam życzliwi i uprzejmi. Najlepszy dzień, to wycieczka rowerowa i zakupy w Primarku”

 

Joanna Galiszewska, klasa II b: „Podobała mi się szkoła, a szczególnie zajęcia taneczne na boisku szkolnym, które rozpoczynają każdy dzień zajęć. To była wspaniała wycieczka, szkoda że byliśmy tam tylko 5 dni.”

 

Benek Stępień, klasa II b: „Na pewno najlepsza była wycieczka rowerowa wzdłuż rzeki Camel. Pierwszy dzień w szkole był trochę nudny, a lunch, którym nas poczęstowano – dziwny.”

 

Karolina Piwoń, klasa II b: „Duże wrażenie wywarł na mnie Eden Projekt. Szkoda, że był za mało czasu i nie zdążyliśmy pokazać naszej prezentacji. Ale ciuchy i akcesoria w Primarku są naprawdę trendy.”

 

Sara Sieńska, klasa II b: „Miasteczko Polperro było naprawdę słodkie, podobała mi się również szkoła. Nie miałam żadnych trudności z porozumiewaniem się ze swoją rodziną. …... Chyba nie polubię nigdy „chicken pie” i angielskich kiełasek. Są dziwne. No i jeszcze zimne mleko do płatków.”

 

Agata Kumor, klasa III b: „Bardzo podobało mi się w portowym miasteczku Polperro. Spędziliśmy czas aktywnie i nigdy nie nudziliśmy się. Miałam okazję spróbować tradycyjnego przysmaku „ Pasty”, ale niestety, nie zasmakowało mi.”

 

Olivia Romanowska, klasa III b: „ Moja rodzina, ta u której mieszkałam była bardzo miła. Podobała mi się wycieczka rowerowa oraz wycieczka do Eden, choć zajęcia tam były przeznaczone dla młodszych niż ja osób. Jedynym minusem było niedobre jedzenie, ale sądzę, że nie było to najważniejsze w wymianie. Aha, kupiłam sobie super śpioszki w Primarku.”

 

 

Wizyta w Polsce

Utworzono: środa, 15, maj 2013
Administrator
W dniach 6.05 – 10.05.2013 gościliśmy w naszej szkole młodzież i nauczycieli ze szkół partnerskich z Włoch, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Szwecji.
Pierwsi goście, z Włoch i Niemiec przyjechali już w niedzielę 5 maja, odebrani zostali przez rodziców oraz uczniów naszej szkoły. W poniedziałek mieli możliwość uczestniczenia razem ze swoimi polskimi partnerami w zajęciach na terenie Gimnazjum. Wieczorem 6 maja przyjechali goście z Wielkiej Brytanii i Szwecji.
Wszyscy uczestnicy wymiany wzięli udział w zajęciach na terenie naszego Gimnazjum we wtorek 7 maja. Było zabawnie gdy po przedstawieniu się i nauczeniu się kilku podstawowych słów w 5 językach uczennice klas III nauczyły naszych gości tańczyć śląski taniec „Zasiali górale” 
Po południu wszyscy wzięli udział w wycieczce do Parku Wojewódzkiego  w Chorzowie oraz zwiedzili Skansen Wsi Śląskiej. Największe wrażenie zrobiła na uczestnikach dawna szkoła, w której uczniowie mogli doświadczyć na własnej skórze kar cielesnych stosowanych w tamtych czasach ( na przykład klęczenia na grochu). Zwiedzanie zakończyło się wspólnym grillowaniem.
W środę 8 maja, młodzież i nauczyciele wzięli udział w zajęciach terenowych i podchodach na terenie rezerwatu w Kobiórze. Zmęczeni, ale zadowoleni uczestnicy mogli się wspólnie posilić w ogrodzie restauracji „Sikorka”. Musieli również wykonać ostatnie zadanie tzn. przedstawić scenki z bajek o tematyce leśnej. Możecie wyobrazić sobie Dominikę z IIIc jako Kubusia Puchatka, czy też Marysię z Ib jako Baba Jaga. Niezapomnianą kreację stworzył także pan Jończyk jako Leśniczy ratujący Czerwonego Kapturka i Babcię (tę rolę odgrywał nauczyciel szwedzki Ulf) z brzucha Wilka.
Ostatni dzień spędziliśmy wspólnie na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego, zapoznając się ze specyficzną roślinnością występującą na tym terenie.  W biegu (tempo narzucone przez  panią Grzesicę) przebiegliśmy tam i z powrotem całą Dolinę Prądnika (ustanowiliśmy nowy rekord szybkości przejścia Doliny). Po południu zwiedziliśmy wspólnie Kraków i najpiękniejsze zabytki tego miasta, pod Wawelem zrobiliśmy tradycyjną sesję zdjęciową z ziejącym ogniem Smokiem, przeszliśmy razem Trakt Królewski (tym razem zdążyliśmy zauważyć i obejrzeć to, co zwiedzaliśmy).
W piątek rano 10 maja pożegnaliśmy ze łzami w oczach wszystkich uczestników Projektu. Następne spotkanie odbędzie się w Kornwalii.
 

Plener malarski

Utworzono: środa, 09, październik 2013
Administrator
2 października 2013, w ramach programu Comenius „Lasy źródłem życia”, odbył się plener plastyczny uczniów naszego gimnazjum.
Tematem pleneru był pejzaż jesienny. Inspiracją dla uczestników było otoczenie parku rekreacyjnego Paprocany oraz sąsiadująca z nim puszcza pszczyńska. Jesienna kolorystyka, wspaniała pogoda, słońce sprzyjały pracy młodych artystów.
Na wystawie poplenerowej zorganizowanej w szkole, można było podziwiać piękne prace pełne koloru i klimatu babiego lata.
 

Wyjazd do Marigliano (Włochy)

Utworzono: piątek, 22, marzec 2013
Administrator

W dniach 10.03 – 15.03.2013 Uczniowie i nauczyciele naszej szkoły odwiedzili szkołę partnerską w Marigliano niedaleko Neapolu i spędzili tam wspaniały tydzień realizując zadania projektowe.

W czasie pierwszego dnia wizyty nasi dzielni uczniowie uczestniczyli w zajęciach lekcyjnych (w języku włoskim najczęściej). Drugiego dnia wspólnie już z partnerami z Niemiec, Szwecji oraz Wielkiej Brytanii zobaczyliśmy prezentacje i występy przygotowane przez uczniów włoskich, wybraliśmy logo projektu  oraz mieliśmy możliwość skosztowania tradycyjnych potraw włoskich przygotowanych przez rodziców. Po południu w strugach deszczu i gradu, zwiedziliśmy Park Narodowy w Astrani z roślinnością charakterystyczną dla terenów wulkanicznych.

Następnego dnia wspięliśmy się w gęstej, zimnej mgle na szczyt Wezuwiusza. Podziwianie krateru w tych warunkach atmosferycznych wymagało od nas ogromnej wyobraźni, na szczęście pocztówki obejrzane przy wejściu pomogły nam ją uruchomić. Zwiedzanie Neapolu, stolicy regionu było prawdziwym wyzwaniem dla naszych butów i parasoli. Na szczęście degustacja pizzy w prawdziwej włoskiej Trattori wprowadziła wszystkich w dobry humor i pomogła wysuszyć nasze przemoczone ubrania.

Na zakończenie naszej fantastycznej wizyty udało nam się poznać (w biegu) główne atrakcje Rzymu „spacerując” godzinami pod wodzą wielkiego miłośnika Rzymu – pana Jończyka.

Dziewczyny z klas III długo będą wspominały pobyt w rodzinach włoskich, a szczególnie wspólne posiłki, serdeczność, miłą atmosferę w szkole oraz wielką ilość komplementów usłyszaną od włoskich chłopców (po włosku oczywiście).